O zawodzie komornika sądowego

Tagi

, , , , ,

komornik Komornik jako zawód właściwie przez każdego jest utożsamiany z nieprzyjemnym, trudnym, a przede wszystkim niewdzięcznym zadaniem, ale mało kto wie, że jest on bardzo opłacany. Podstawowym zdaniem komornika jest wykonać postępowanie egzekucyjne, zawarte w wyroku sądu. Zazwyczaj polega to na pobieraniu wszystkich dostępnych środków od dłużnika na spłacenie równowartości togo co według sądu zostało wyznaczone. W zależności od warunków sprawy, komornik podejmuje decyzję o najskuteczniejszym i najszybszym sposobie odzyskania należności (rozłożenie wierzytelności na raty, zajęcie konta bankowego, zajmowanie majątku do licytacji). Kiedy podczas wyznaczonego terminu dłużnikowi nie uda się spłacić należności, komornik może a wręcz powinien przeprowadzić wycenę majątku na początku ruchomego, a jeśli będzie taka konieczność nieruchomego, należącego do dłużnika. Po tej procedurze majątek zostaje wydany na sprzedaż – organizowana jest wówczas licytacja, a uzyskane w ten sposób pieniądze przekazywane są wierzycielom. Człowiek chcący pracować jako komornik musi liczyć się z naprawdę ciężka, jeśli chodzi o psychiczny wyraz, pracą. Ciągły stres i obciążenie psychiczne sprawia, że taka osoba musi po jakimś czasie korzystać z usług psychiatry lub psychologa. Bardzo często komornik musi wykazywać się stanowczością, opanowaniem i zdecydowaniem przy wykonywaniu postępowania egzekucyjnego – stąd często oskarża się go o bezduszność, nieuczciwość i chęć żerowania na cudzym nieszczęściu, co wpływa na negatywne postrzeganie tego zajęcia w społeczeństwie. Komornik właściwie musi pracować samodzielnie i w rożnych godzinach, aby być skuteczny. Umiejętność podejmowania szybkiej decyzji jest tutaj konieczna ponieważ dłużnicy często podejmują wszelakie zabiegi mające na celu np. nieukazanie pewnych własności tak i nie były one zabrane. Te trudne czasem decyzje sprawiają że niechęć społeczeństwa może być naprawdę ogromna i w przypadku pewnych patologi komornik może to nawet przyprawić uszczerbkiem na zdrowiu.

Nie taki straszny komornik jak go malują

Tagi

, , ,

Komornik to jedna z najbardziej znienawidzonych profesji wśród zwykłych obywateli nawet w porównaniu z kanarem czy strażą miejską. Reprezentanci tych zawodów nie cieszą się sława ze względu, że muszą egzekwować wobec nas często bardzo bolące nas prawo. Ludzie często powtarzają ze komornik to wcielone zło wręcz diabeł w ludzkiej postaci. Jakże jednak rzadko zastanawiamy się, co musiało wcześniej się wydarzyć, żeby komornik wkroczył do akcji.
Jeśli jakiś obywatel jest winien drugiemu obywatelowi pieniądze to zgodnie z Polskim prawem wierzyciel kieruje sprawę do sądu, sąd wydaje wyrok. Dłużnik nawet po wyroku wciąż jest dłużnikiem i nie kwapi się do zmiany tego statusu. W zawiązku z tym osoba pokrzywdzona z wyrokiem sądu oddaje sprawę do komornika. Komornik pisze do dłużnika pismo, a ten zwykle „przypadkiem” pisma nie odbiera, drugiego i trzeciego również. Następuje akcja. Komornik zabezpiecza co się da na poczet należności. Akcje rzekomych dręczycieli często wyglądają bardzo spektakularnie. Płacz dzieci, chorzy w łóżkach, ogólna nędza i to taka, że łzy same się cisną pod powieki. Niestety to jest tylko jedna strona medalu. Po drugiej jest wierzyciel, który też ma swoje prawa i realnie rzadko zdarza się, że jest to jakaś bogata firma lub bezduszny „opływający” pieniędzmi bank. Bardzo często jest to człowiek który też ma rodzinę i często brak wyegzekwowania należności powoduje, że to po jego stronie wyżej wymieniona wizja staje się faktem. To jednak nikogo nie obchodzi. Nikt również nie pomyśli o tym, że nim komornik wkroczył do akcji to musiał zapaść wyrok sadu zobowiązujący dłużnika do spłaty należnych pieniędzy i że musi być tak a nie inaczej. Niestety niektórzy komornicy usilnie w swej głupocie lub sadystycznym psychicznym problemom pracują na taka renomę jaką mają. Dopiero co jakiś komornik pomylił osoby i oskubał biedną emerytkę, biorąc ją za kogoś innego – było to samo nazwisko, ale reszta nie trzymała się kupy. Albo próba zlicytowania ulubionego yorka lub kota zahacza czasem o olbrzymi absurd. Chom mimo wszystko to co sto i racjami to wyrok sądu który musi on egzekwować.

Komornik też człowiek

Tagi

, , ,

komornik

Przez większość społeczeństwa ten zawód komornika jest postrzegany bardzo negatywnie. Dlaczego? Być może jest tak iż jest to osoba, która często w najtrudniejszych monetach życia dodatkowo musi wykonywać obowiązki zlecone przez sąd. Pomimo tego że zawód ten jest dość dobrze opłacany to koszty psychicznej udręki są na tyle duże, że często ze względu na to ludzie nie decydują się podejmować tego zadnia. W tej pracy trzeba być naprawdę silnym mentalnie oraz przekonanym do togo co się robi. W innym przypadku ta praca nie ma sensu i jest tylko wycieńczającym psychicznie zadaniem. Aby zmienić ten stan rzeczy Krajowa Rada Komornicza postanowiła zorganizować dni otwarte by zachęcić nowych pracowników i przekonać ludzi że ten zawód nie jest taki zły.
Psycholog i detektyw w jednym – tak przynajmniej sami o sobie mówią pracujący od lat w tym zawodzie komornicy. W rozmowach z komornikami da się zauważyć, że każdy z nich w większy lub mniejszy sposób jest związany z tym zawodem. Dzieje się tak ze względu na to że mają kontakt ze społeczeństwem, ale trochę komornik0od innej niestety nie za ciekawej strony. Od kilku lat na ekranach głównych kanałów telewizyjnych emitowane są programy ukazujące pracę komorników. Z wizerunkiem ukazywanym w telewizji zdecydowana większość tej grupy zawodowej się nie zgadza. – Obejrzałam ten film do 25 minuty. Później stwierdziłam, że to jest film nie wiadomo o kim, bo ja jestem zupełnie innym komornikiem. Nie popełniałabym takich błędów i do takich sytuacji nie doprowadziłabym – stwierdza Bernadeta Brzózka, pracująca w zawodzie komorniczym od przeszło 20 lat. – W całej egzekucji nie chodzi o to, żeby zgnębić tę osobę, która jest po drugiej stronie, tylko doprowadzić do wykonania orzeczenia sądowego, w taki sposób, żeby zachować szacunek dla tego dłużnika, żeby dać mu szansę możliwość spłaty tego zadłużenia – mówi natomiast Dariusz Gadowski. To jest niestety teoria, która ze względu na tego typu programy często nie przebija się do świadomości społeczeństwa. Ale mówi się trudno i żyje się dalej.